Dzisiaj oficjalnie odetchnęłam z ulgą - wyniki matury na plus, wszystko zdane. Tylko czekać do 10 lipca na wyniki rekrutacji :) mam dla Was luźny post z moimi instagramowymi urywkami codziennego życia. lubicie takie posty? ;) zapraszam oczywiście na mojego instagrama.
- krótkowłosa. W takiej fryzurce czuję się świetnie, jest wygodna i łatwa do ułożenia (niestety prostownica jest nieunikniona...) i myślę, że będzie to długość, do której będę wracać, gdy włoski odrosną.
- upalny czerwiec umilałam sobie nowymi lodami z Algidy. Jednak ten smak jakiegoś wielkiego szału nie zrobił. Na początku czekolady dużo, na dnie zero. Nieładnie, nieładnie...
- pierwsze, pomaturalne ognisko ze znajomymi. Bardzo mi tego brakowało, dlatego teraz nadrabiamy moje 2 miesiące zamknięcia w domu z książkami :)
- #instafashion
- takie cudeńko sobie stworzyłam. Pancakes to moje ulubione, szybkie śniadanko. Śmieję się, że nie muszę jechać do Warszawy do Mr Pancake, tylko sama przyrządzam takie pyszności. Mój przepis niedługo na blogu ;)
- wypad do kina z przyjaciółką i to na 22 jump street (więcej info w poprzednim poście) to śmietny sposób na spędzenie wolnego czasu
- Mundial pochłonął nawet mnie, piłkarskiego laika :D wkręciłam się w to mocno, wiem nawet czym jest spalony! A Suarez - Drakula jest moim mistrzem haha :)
- tydzień temu po raz drugi usiadłam na fotelu w studiu tatuażu i wyszłam z dwoma nowymi dziarkami :)

- sky is the limit, jedno z dwóch nowych dzieł ;)
- no i po strachu. Może nie są to idealne wyniki, jednak nie liczyłam na więcej. Jest spoko :)
Uciekam świętować zdaną maturkę, a Wam życzę pogody na weekend!
Buziak, M. :)