czwartek, 4 września 2014

stilllaugh w kuchni: czekoladowe muffinki z czekoladą ♥


Co może być lepszego w pochmurny i deszczowy dzień niż duża czekolada? Muffinki czekoladowe z czekoladą! Przybywam do was z ekspresowym przepisem na mój popisowy wypiek, banalny w przygotowaniu ze składników, które zawsze mamy w domu, a poprawiający humor w czasie jesiennej chandry (bo niedługo będziemy witać jesień... :( )

Do wykonania 12 sztuk muffinek potrzebujemy:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 szklankę cukru
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka
  • 100 ml oleju
  • 2 łyżki kakao
  • czekolada (używam zawsze tej, która akurat zawieruszy się w domu. Dzisiaj użyłam oreo, ale sprawdziłam też mleczną, z orzechami, bakaliami i innymi nadzieniami)

W dużej misce mieszamy składniki suche oprócz kakaa (mąka, PÓŁ szklanki cukru i proszek do pieczenia), a w mniejszej mokre (jajko, mleko, olej),


Przelewamy mokre składniki do suchych i mieszamy do ich połączenia.


Następnie dodajemy drugą połowę cukru i dwie łyżki kakao. UWAGA: ciasto w tym momencie jest bardzo gęste, dlatego dodaję tutaj delikatny CHLUST mleka, żeby składniki lepiej się połączyły, a ciasto wygodniej przelewało się do papilotek. 


Papilotki napełniamy ciastem, a do każdej babeczki wkładamy kostkę lub dwie czekolady (mlecznej dodaję dwie kostki, oreo tylko po jednej).



Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopi bez termoobiegu, ok. 20 min. Na koniec posypujemy cukrem pudrem i gotowe!




SMACZNEGO! :)

23 komentarze:

  1. Ale pięknie Ci wyrosły! Ja nigdy nie dopełniam papilotek po same brzegi, a to dlatego, że mi się wylewają z foremek podczas pieczenia i brzydko to wygląda :(

    OdpowiedzUsuń
  2. jak ładnie i smakowicie Ci to wyszlo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaa.... Ja je chce. Chyba je zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają przepysznie, muszę spróbować ;) Chociaż robiłam już kiedyś podobne, tylko że czekoladę dawałam w dużo mniejszych kawałkach :) A te papilotki wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam, szkoda że nie mam teraz piekarnika bo w nim można upiec tyle cudeniek, pysznie wyglądają :) A sówki na pierwszym zdjęciu urocze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pyszne wyglądają! Chyba jutro zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają przepysznie! :)
    Dziękuję za odwiedzinki kochana ;*

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmm napewno kiedyś wykorzystam przepis :]
    http://przestrzen-piekna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście wszystko zawsze jest w domu. Muszą być pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale smaka robisz :( Wyglądają fantastycznie :)

    www.marrtab.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Oh nie! Czekolada! Muffinki! Moje dwa uzależnienia w jednej postaci! Szkoda tylko, że do kuchni się raczej nie zbliżam, bo kończy się to rzucaniem patelni i siarczystymi przeklęstwami. Ale muszę iść do sklepu i kupić sobie czekoladę! O! To mój plan na leniwą sobotę! ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczne mufinki Ci wyszły, ja planuje jutro robić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię muffinki :)) chętnie też je przyrządzam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zawsze gdy postanowię się odchudzać, to z każdej strony atakują mnie takie pyszności ;-) przepis zachowam na "specjalną okazję" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. jeny! jakie urocze słodkie sówki!! gdzie kupiłaś??
    nie rób smutnej buźki przy jesieni, w końcu taka pora też jest potrzebna, by bez obaw móc posiedzieć w kuchni i piec te pyszności, jeść je i wmawiać sobie, że to przez jesień! :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam muffinki :)
    co do koralików, zawieszek itp. to najprościej zaopatrzyć się na allegro ale są też strony internetowe z tego typu gadżetami :)

    OdpowiedzUsuń